Wchodząc do obojętnie jakiego sklepu, zwracamy głównie uwagę na ceny. Nie wszyscy ludzie jednakże zdają sobie sprawę, za co tak de fakto płacimy. Warto mieć świadomość, że nie płacimy za sam produkt. Współcześnie przemysł, w praktyce prawie każdy, jest już bardzo mocno zautomatyzowany, a wręcz o ile taki nie jest, to praca poszczególnych pracowników jest z sobą tak zsynchronizowana, żeby jak najmniejszym nakładem czasu i energii generować jak najwięcej produktów. Produkcja pary markowych butów sportowych, których cena przekracza spokojnie 300 PLN, wymaga dużo pieniędzy mniej więcej kilku dolarów. Za co płacimy? Czy sklepy biorą, aż tak wielką marżę? Niekoniecznie. Tak de facto w olbrzymiej części płacimy za, transport, spedycję i magazynowanie
1. Ażeby towar dostał się na półki sklepowe, musi najpierw zostać odpowiednio zapakowany, przewieziony tirami w kontenerach na statek, po miesięcznym rejsie znów odbierają go ciężarówki, a w wypadku przestojów zajmuje jakiś magazyn, naturalnie odpłatnie. Po jakimś czasie, paru następnych ciężarówkach i paru następnych magazynach w końcu dostaje się na półki sklepowe Cała ta infrastruktura generuje ogromne koszty, paliwo, przestrzeń składowa, pojazdy, ich serwis, no i ze stuprocentową pewnością sami Ci. W dotychczasowych czasach logistyka jest jednym z najbardziej docenianych przez pracodawców kierunków. Opłaty wzrastają jeszcze bardzie, gdy pojawia się wymaganie spełniania odpowiednich standardów i posiadania różnego stylu zezwoleń. Jest tak w przypadku produktów farmaceutycznych oraz dodatkowo ewentualnie składowania towarów niebezpiecznych. ADR-ry bo tak nazywają się towary niebezpieczne, potrzebują odpowiednich warunków do składowania.